poniedziałek, 15 maja 2017

Taka moja mała radość

Kilka lat temu postanowiłam na balkonie wyhodować clematisa. Kupiłam  więc sadzonkę, jakie dostępne są w marketach  i posadziłam ją w wielkiej donicy.  Owszem, wyrósł clematis i zakwitł fioletowymi, pięknymi kwiatami. Cieszyłam się nim przez ... 2 lata, bo kolejnej zimy zmarzł i już na wiosnę nie wypuścił pędów ani listków.  Nauczona tym doświadczeniem, poszłam do profesjonalnego sklepu ogrodniczego zasięgnąć wiedzy. Zaproponowano mi  odmianę  odporna na mrozy.  Dwa latka temu  znalazła się ona znów w mojej wielkiej donicy, na balkonie.Clematis się zadomowił ale w ub. roku nie kwitł. Ostatnie przymrozki spędzały mi sen z powiek. Maj i...  tak zimno. Pewno znów mi zginie - myślałam. Ale nic podobnego się nie stało. On dzielnie zniósł silne i mrożne wichry, targające jego delikatne pędy, listki mu nie zamarzły a nawet, pomimo przymrozków, pojawiły się pąki kwiatów!!!   Wystarczyło trochę ciepła a on już kwitnie..., taka moja mała radość. Foto: Lucyna Siring



wtorek, 9 maja 2017

Dla małej kuzyneczki


Uroczystości komunijne coraz bliżej. W tym roku, jedna z moich małych kuzyneczek,  właśnie przystąpi odo Pierwszej Komunii św. Na te okazję zrobiłam dla niej chusteczkę z białego batystu, zdobioną szydełkową, białą koronką. Będzie to dla niej trwała pamiątka, z tej  wielkiej uroczystości. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, ze chusteczka jej się spodoba. Wykonałam ją z największą starannością,  taką,  na jaką mnie w tej chwili stać. Foto: Lucyna Siring


czwartek, 4 maja 2017

Moje wiatraczki


































 Jest już moja wiatraczkowa serweta. Stanowi ona pierwszą część kompletu serwetek, jaki chcę wykonać na  segment. Ta będzie ozdabiała część  segmentu, na którym stoi telewizor. Potrzebne są jeszcze dwie mniejsze serwetki, które położę na blaty szafek pod witryną i pod  barem. Następne dwie, całkiem małe, ozdobią wnękę wąskiej części z szufladkami. Wreszcie będę miała coś nowego, bo do tej pory eksploatowałam serwetki już mocno sfatygowane.  Wzór jest bardzo dekoracyjny i dosyć łatwy do wykonania.  Schemat graficzny wiatraczkowego elementy można znależć na tym blogu we wcześniejszym poście pt: " Szydełkowe wiatraczki". Foto: Lucyna Siring
                                                                             
bb




wtorek, 2 maja 2017

Jeszcze jedna...


Powstała kolejna chusteczka z białą, szydełkową koronką.  Niebawem zakończę następną.  Trochę juz znudziła mnie ta  kolorystyczna monotonia. Dlatego zamierzam wyruszyć na poszukiwanie kolorowych i kwiecistych  batystów. Na szczęście, znalazłam w necie  kordonki odpowiednie do wykonywania chusteczkowych koroneczek. Obiecałam sobie, ze wykonam jeszcze kilka kolorowych .chusteczek i  swoją uwagę skupię na robótkach rozpoczętych. Oj, jest tego trochę. A tymczasem, ta jedna chusteczka jest  w tej chwili do oglądania, no i... do sprzedania Foto: Lucyna Siring


czwartek, 20 kwietnia 2017

W poszukiwaniu motywu


Znalezienie odpowiedniego motywu szydełkowego, do wykonania obrusa lub dużej serwety, nie jest wcale takie proste. W ramach tej czynności wykonałam całkiem sporo szydełkowych elementów, by spośród nich  wreszcie dokonać wyboru ostatecznego. I właśnie mam nadzieję, ze ostatecznie powstanie mój obrus na owalny stół z motywu na zdjęciu pierwszym. Ale w trakcie tych poszukiwań, doszłam do wniosku, ze i niektóre inne  motywy będą przydatne do wykorzystania na obrus bożonarodzeniowy w kolorze czerwonym lub zielonym..Niektóre z nich są już w trakcie wykonania. Najszybciej powstanie serweta z ostatniego zdjęcia, z  motywem szydełkowych wiatraczków.   Pozostaje mi tylko skupić się już teraz na szydełkowaniu. A więc do zobaczenia  w następnym poście. Zdjęcia: Lucyna Siring


 Z tego powstaje duża , okrągła serweta i kilka mniejszych, na mój segment.
Ten motyw, z gwiazdą w środku, chcę wykorzystać do wykonanie szydełkowego obrusa na  świąteczny stół.

Z motywu wiatraczków powstaje  duża serweta. Będzie o wiele większa niż ta, na zdjęciu niżej.

sobota, 15 kwietnia 2017

Moja Wielkanoc 2017 r.



































Kwiecień pleceń, co przeplata, trochę zimy, trochę lata. No i mi na przeplatał. Dwa dni temu  załapałam się na potężne przeziębienie i  wszystkie świąteczne plany się pokrzyżowały. Miało być tuzin kolorowych pisanek, pieczenie mazurka z czarna porzeczką i babki z czekoladą, sałatki, galaretki i inne świąteczne smakołyki.  Ale jak to wszystko zrobić kiedy z nosa cieknie, co chwila trzeba kichać, wszystko jest  zbolałe  a nogi odmawiają posłuszeństwa. Stanęło na tym, że pisanek będzie kilka a nie tuzin i całą resztę zrobi rodzinka. Przygotowałam tylko koszyczek ze święconką  i....  zamiast do łóżka, poniosło mnie do kościoła, a jakże!? Chyba  nie był  to najlepszy pomysł dla  kogoś w moim stanie, ale szczęśliwie jakoś  wróciłam,  Rano zdążyłam jeszcze sfotografować swoje dokonania, no i są one na blogu. Jeszcze raz życzę Wam,  zdrowych, pogodnych i radosnych  świąt i ...pędzę  do  łózka. Foto: Lucyna Siring                                                                    












Jest już nawet jedna wielkanocna babka czekoladowa  z   lukrem, migdałami i rodzinkami.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Życzenia na Wielkanoc



                                                                                             życzy     Wam    Lucyna